
Tym razem stary-nowy pomysł na maskotkę. Wykorzystując fakt, iż kotek mierzy sobie ok 20 cm wysokości mogłam spokojnie wszczepić w niego szkielecik z miedzianego drutu. Teraz kocisko może bez przeszkód przyjmować dowolną pozycje. Poza tym małym szczegółem maskotka to w dalszym ciągu kawałki bawełny z dodatkiem elastanu, silikonowe kłaki oraz nitki. Bluzeczka również z bawełny klasycznie z motywem czachy. Dopełnieniem jest pieszczocha z metalowymi mini ćwiekami. Koniec.
Zestaw 5 sztuk naszywek z motywem bili 8 finalnie został odsprzedany na jednym z portali aukcyjnych, zaś ta widoczna na (niestety słabej jakości) archiwalnej fotografii ostała się i gdzieś powinna być w moich rzeczach. Jak się uda ją odnaleźć, to na pewno zamieszczę lepsze zdjęcie. Naszywki wykonałam na mięsistej bawełnie farbami do tkanin nakładanych dość grubo. Dzięki warstwowemu nanoszeniu farb całość zrobiła się sztywna, co pozwoliło na wycięcie bili i obmalowanie również krawędzi samej naszywki.

Kolejne letnie wdzianko wykombinowane z bawełnianych skrawków pozostałych po wcześniejszych przeróbkach. Bluzka na ramiączkach sprezentowana przez mamę, a właściwie jej kolor średnio mi odpowiadał. By złagodzić agresywne (w wymienieniu) działanie owego "różowego" naszyłam aplikacje z zamaskowanym zajczykiem, która doskonale spełnia swoją funkcje. Teraz na pierwszy plan wysuwa się zajczyk fikający na skórce bananowej, a nie kolor samej bluzki.

Ostatnio jakiś taki zapanował u mnie mały zastój, ale w końcu są. Do pary pies i kot. Kto ma lub miał zarówno psa i kota, to wie że to (wbrew ogólnie przyjętej zasadzie) najlepsi przyjaciele.

Szczypce kraba czyli kotek na krzesełku.