Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grafika. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grafika. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 stycznia 2019

czwartek, 26 stycznia 2017

Kalendarium a może album

Od długoszyjego czasu, czyli od kilku lat prowadzę oto taki album - kalendarium naszej rodziny. Zamieszczam w nim wszystkie nasze wyjazdy, większe spotkania i takie tam rodzinne wydarzenia. Jest to taka zbieranina biletów, metek, rachunków, nalepek z lotniska, ulotek oraz wiele wiele innych drobiazgów związanych z nami okraszonych naszymi fotografiami i moimi rysunko - malowidłami. Jak widać album pęka w szwach. Ten oto tu prezentowany jest już prawie ukończony (brakuje jeszcze paru wydarzeń) i obejmuje nasz krakowski okres życia. Obejmuje nasze "początki" i  kończy się na sprzedawszy mieszkania i wyprowadzce. Nowy album (ale to w następnym poście), będący aktualnie w trakcie tworzenia, to już nasze nowe życie na "wsi".

To taki mój pomysł na rodzinny album. Cała nasza czwórka lubi od czasu do czasu powspominać sobie, zaś najmłodszy najbardziej lubi "dzień dziecka na kolei".

wtorek, 6 grudnia 2016

Śliwki w czekoladzie

Tradycją już się stało, że co roku robię dla męża śliwki w czekoladzie.  I proszę, w tym roku tak się prezentują.

poniedziałek, 5 grudnia 2016

Ho Ho jutro mikołaj

Jutro Mikołaj, a  ja siedzę, piekę i przygotowuje kartki dla naszych sąsiadów. To się zdziwią jutro :D













Kowalika wykonałam w technice linorytu i akwareli, a babeczki to ciasto półkruche z domowej roboty dżemem z jabłek i twarogowej czapki.

poniedziałek, 1 grudnia 2014

Shop u Shopa

Dawno zapowiadany Shop u Shopa już gotowy. Straganik analogicznie jak we wcześniejszych zabawkach z czarnego kartonu ozdobiony aplikacjami rysowanymi tuszem przy pomocy rapidografu. Pudełeczko o wymiarach 12 cm / 8 cm /6 cm (12 cm szerokość daszka) posiada okienko przez które wygląda zwierzak. 
Ta zabawka podobnie jak wcześniejsze są obecnie dostępne na allegro.

niedziela, 29 września 2013

Geocaching certyfikaty

A to kolejny powód blogowego zastoju. 30 nowych skrytek  Geocaching i cała reszta związana z tym przedsięwzięciem. Tym razem certyfikaty dla pierwszych trzech znalazców były zapakowane w takie oto kopertki. 

czwartek, 1 sierpnia 2013

poniedziałek, 29 lipca 2013

Certifikaty geocaching

A oto kopertki z certyfikatami do naszej najnowszej skrytki Geocaching, która powinna zostać opublikowana za niedługi czas. Jak zawsze kot. 

sobota, 13 lipca 2013

tea time

Archiwalna już bluzka, ale jeszcze ją posiadam i nawet od czasu do czasu nosze po domu. Niestety czerń wypłowiała, a materiał zmechacił się. Co ciekawe, że pomimo prania w pralce oraz zużycia samej bluzki nadruk niewiele ucierpiał. To zasługa niemieckich farb do tkanin, których co dziwne już nigdzie nie można kupić. Jest to pierwszy mój nadruk i liczy sobie na stan obecny jakieś 8 lat z kawałkiem. 

piątek, 14 czerwca 2013

Dwusuw zasuwa



Kolejna przeróbka kolejnej bluzki o (jak dla mnie) niesympatycznym i agresywnym wręcz odcieniu różu*. Wspomnienia wzięły gorę, więc uwieczniłam nieistniejące już autko moich rodziców sprzed wieków. Przed oczami mam jeszcze tylną kanapę obitą bordową (jak to teraz ładnie się mówi) eko-skórą, rozgrzaną od promieni letniego słońca.

























































* Początek prac nad bluzką. Tu oczywiście i Zgaga. 

Panda wczoraj i dziś

Motyw pandy w dwóch wersjach. Pierwszy z przed ok 4 lat, drugi zaś współczesny (jeżeli można tak to ująć). W obydwu grafikach zastosowałam tusz. Najnowsza zaś dodatkowo zastała wykończona akwarelami. Pewne jest natomiast, że motyw pandy nie raz jeszcze zagości nie tylko w formie samej grafiki lecz również gotowego projektu.

sobota, 20 kwietnia 2013

Katzenmusik

Kolejne wcielenie mojej Zgagi zainspirowane tym razem jej uciążliwą miałką (rują). Przy tej bluzce ułatwiłam sobie prace wykorzystując taśmę z cekinami, co zdecydowanie przyspieszyło robotę. Szkoda tylko, że Zgaga nie doceniła mojej pracy i zaczęła obgryzać pojedyncze cekiny, co musiałam później skorygować. Koszt stworzenia owego wdzianka zamknął się dosłownie w 11 zł, gdyż farby do tkani już posiadałam, jaki i bawełnę do wykonania aplikacji. Samą bluzkę zakupiłam w jednym z krakowskich outlet'ów za 5,90 zł, reszta to wartość taśmy.

sobota, 6 kwietnia 2013

Zatrute jabłko

Kolejna wiosenna propozycja. Takie stworzonko z zatrutym jabłkiem. Aż tyle żółtej bawełny udało mi się pozyskać z tshirta, który nawiasem mówiąc sam nadawał się na bazę nowej aplikacji. Ale co tam. Pierwotnie projekt zakładał czarne oczka z białymi spiralami. Niestety trudno dostać takie guziki, a co dopiero mówić o odpowiedniej ich średnicy. Można było je pomalować, ale bałam się że farba zacznie się ścierać. Być może gdy znajdę odpowiedni marker z farą olejną to wykończę oczka, a wynik zaprezentuje w poście. Ze względu na rozmiar owego stworzonka post zawiera, aż tyle fotografii. Niestety również aparat odrobinę zakłamuje odcień fioletu.