Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zgaga. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zgaga. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 16 czerwca 2014

Rudy kot

Kot równie dobrze prezentuje się w glinie. Ów kotek powstał dość dawno, bo o ile dobrze pamiętam na czwartym roku studiów i po dziś dzień mieszka z nami. 

niedziela, 15 czerwca 2014

Deszczowy kot

Motyw takiej chmurki z kropelkami widziałam w necie już kilkakrotnie i zawsze podobał mi się. Robiąc remanent koralikowych zasobów znalazłam odpowiednie łezki, więc w końcu sama mogłam zrobić taką chmurkę. Ale czym była by sama chmurka? Musi być kot i to najlepiej z parasolem, gdyż takie zwierzątko (przynajmniej tak ma Zgaga) nie przepada za mokrym futerkiem.

czwartek, 22 sierpnia 2013

Lilie

"Rośnij kwiecie wysoko. Jak pan leży głęboko". To oczywiście Lilie Mickiewicza do których mam jakoś sentyment. Taki nowy pomysł w sam raz na schyłek lata. Mam tylko nadzieje, że jeszcze lato trochę potrwa, gdyż chciałabym wdziać najnowsze dzieło (z powodu pracy i  pięciodniowego urlopu powstające ze trzy tygodnie). 

niedziela, 7 lipca 2013

Zgaga

Filcowa Zgaga też już gotowa. Trochę taka zacietrzewiona, ale jak jest obrażona, to właśnie tak prezentuje się. Niestety w rzeczywistości kocie gabaryty są znacznie mniejsze*.
































































*Projekt Zgagi. Jak widać na załączonym obrazku gruszka jak się patrzy.

piątek, 14 czerwca 2013

Dwusuw zasuwa



Kolejna przeróbka kolejnej bluzki o (jak dla mnie) niesympatycznym i agresywnym wręcz odcieniu różu*. Wspomnienia wzięły gorę, więc uwieczniłam nieistniejące już autko moich rodziców sprzed wieków. Przed oczami mam jeszcze tylną kanapę obitą bordową (jak to teraz ładnie się mówi) eko-skórą, rozgrzaną od promieni letniego słońca.

























































* Początek prac nad bluzką. Tu oczywiście i Zgaga. 

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Reniferu

Polowanie na reniferu w przestworzach rozpoczęte. W tym przypadku wykorzystałam moją wakacyjną bluzkę na której w paru miejscach zrobiły się małe dziurki, a jedynym sensownym rozwiązaniem były aplikacje. Szczęśliwie ratowanie wdzianka zbiegło się z opracowaniem motywu reniferu, który chciałam przenieść na jakąś bluzkę. I oto jest. Dwie pieczenie na jednym ogniu. Naturalnie Zgaga również musi się zaprezentować, ale tego jej odmówić nie mogę.

sobota, 20 kwietnia 2013

Katzenmusik

Kolejne wcielenie mojej Zgagi zainspirowane tym razem jej uciążliwą miałką (rują). Przy tej bluzce ułatwiłam sobie prace wykorzystując taśmę z cekinami, co zdecydowanie przyspieszyło robotę. Szkoda tylko, że Zgaga nie doceniła mojej pracy i zaczęła obgryzać pojedyncze cekiny, co musiałam później skorygować. Koszt stworzenia owego wdzianka zamknął się dosłownie w 11 zł, gdyż farby do tkani już posiadałam, jaki i bawełnę do wykonania aplikacji. Samą bluzkę zakupiłam w jednym z krakowskich outlet'ów za 5,90 zł, reszta to wartość taśmy.

środa, 20 marca 2013

Sztruksowe gacie sztruksowego kota

Sztruksowe kocisko w sztruksowych gaciach powstał z inicjatywy dużych zielonych guzików. Gdy natrafiłam na nie wydały mi się tak ładne, że istnym marnotrawstwem byłoby nie wykorzystanie ich. Nawiasem mówiąc mam w zapasie dodatkową parę, więc z dużym prawdopodobieństwem coś jeszcze się zrodzi. Pierwotnie kot miał latać w samym sweterku udzieranym własnoręcznie na drutach lecz po przeróbkach spódnicy pozostało mi odrobinę zielonego sztruksu. Dzięki temu kot nie świeci zadkiem, a przy okazji ma lepszą prezencje. 

wtorek, 19 marca 2013

Podkładki pod kubas

Dla każdego kawosza niezbędnym elementem jest nie tylko odpowiedni kubas lecz również podkładki pod niego. Musi stać stabilnie, nie ślizgać się i takie tam. Owe właśnie cudeńka projektu mojego syna otrzymałam z okazji 8 marca. Jest ozdobna kurka, gdyż takie chce w przyszłości hodować oraz wilczur, marzenie syna. Naturalnie Zgaga wyraziła się gestem bardzo sugestywnym co myśli o zakupie. Pas. 

czwartek, 3 stycznia 2013