środa, 5 czerwca 2013

Cza-haha

Tym razem stary-nowy pomysł na maskotkę. Wykorzystując fakt, iż kotek mierzy sobie ok 20 cm wysokości mogłam spokojnie wszczepić w niego szkielecik z miedzianego drutu. Teraz kocisko może bez przeszkód przyjmować dowolną pozycje. Poza tym małym szczegółem maskotka to w dalszym ciągu kawałki bawełny z dodatkiem elastanu, silikonowe kłaki oraz nitki. Bluzeczka również z bawełny klasycznie z motywem czachy. Dopełnieniem jest pieszczocha z metalowymi mini ćwiekami. Koniec.

wtorek, 4 czerwca 2013

Bila 8

Zestaw 5 sztuk naszywek z motywem bili 8 finalnie został odsprzedany na jednym z portali aukcyjnych, zaś ta widoczna na (niestety słabej jakości) archiwalnej fotografii ostała się i gdzieś powinna być w moich rzeczach. Jak się uda ją odnaleźć, to na pewno zamieszczę lepsze zdjęcie. Naszywki wykonałam na mięsistej bawełnie farbami do tkanin nakładanych dość grubo. Dzięki warstwowemu nanoszeniu farb całość zrobiła się sztywna, co pozwoliło na wycięcie bili i obmalowanie również krawędzi samej naszywki.

Fik

Kolejne letnie wdzianko wykombinowane z bawełnianych skrawków pozostałych po wcześniejszych przeróbkach. Bluzka na ramiączkach sprezentowana przez mamę, a właściwie jej kolor średnio mi odpowiadał. By złagodzić agresywne (w wymienieniu) działanie owego "różowego" naszyłam aplikacje z zamaskowanym zajczykiem, która doskonale spełnia swoją funkcje. Teraz na pierwszy plan wysuwa się zajczyk fikający na skórce bananowej, a nie kolor samej bluzki. 

poniedziałek, 3 czerwca 2013

black & white

Ostatnio jakiś taki zapanował u mnie mały zastój, ale w końcu są. Do pary pies i kot. Kto ma lub miał zarówno psa i kota, to wie że to (wbrew ogólnie przyjętej zasadzie) najlepsi przyjaciele.

środa, 15 maja 2013

Może morze

Urlop nad ciepłym morzem wykupiony, a więc najwyższa pora na letni motyw*.






































*Po konsultacji mała korekta oka ryby. Wcześniejsze oko wykonane z cekina i koralika niestety ginęło na tle cekinowych łusek. Zastąpiłem je gotowym oczkiem z ruchomą gałką. Sądzę, że lepiej się prezentuje. 

















* A tu nad tym ciepłym morzem. Hurghada (czerwiec, więc jeszcze przed zamieszkami), 40° w cieniu, bajeczna pogoda i moja syrenko-ryba na bluzce.

wtorek, 7 maja 2013

Kurze spodnie

Przeszło rok czasu nie mogłam zabrać się za nie. Leżały w szafie odłogiem, ale w końcu skończyłam. Pierwotnie kurki były nadrukowane czerwoną farbą do tkanin. Kolor jaki wybrałam był wymuszony przez plamę jaką miały zakryć. Pomimo, iż kurki świetnie zamaskowały plamę farby olejnej, to niestety same z daleka nie były zbyt widoczne i bledziej przypominały dziwaczne łaty niżeli to, co powinny. Dlatego ów nadruk zahaftowałam. Dodatkowo obie przednie kieszenie oraz jedną tylną (brak fotografii) obszyłam czerwoną muliną. Koniec.