czwartek, 11 lipca 2013

Psisko

Definitywny koniec urlopu, przynajmniej na tą część wakacji, a więc można myśleć o grudniu. Piesek wykonany z grubego filcu  (ok 5 mm)  pozyskanego z paskudnie zszytej torby. Parę cekinowych gwiazdek, szklane koraliki, dziergany na szydełku szaliczek i metalowy dzwoneczek dopełniający całość. Finito.

niedziela, 7 lipca 2013

Zgaga

Filcowa Zgaga też już gotowa. Trochę taka zacietrzewiona, ale jak jest obrażona, to właśnie tak prezentuje się. Niestety w rzeczywistości kocie gabaryty są znacznie mniejsze*.
































































*Projekt Zgagi. Jak widać na załączonym obrazku gruszka jak się patrzy.

piątek, 5 lipca 2013

Szczury dwa

W prawdzie do grudnia jeszcze kawał czasu, a pogoda jest typowo letnia, to nic nie staje na przeszkodzie by wypuścić szczury. Filcowe zwierzaki mierzące sobie ok 10 cm wyposażyłam w metalowe dzwoneczki zakupione w Empiku (10 sztuk w dwóch kolorach srebrne i złote 5,99 zł) oraz szaliki dziergane na szydełku, by było im ciepło. Noski ze szklanych koralików, oczka zaś na bazie cekinów. Finalnie sprawiają wrażenie dość mało rozgarniaczach szczurów, by nie użyć słowa imbecylowatych. I tak ma być.

poniedziałek, 17 czerwca 2013

Laleczka

Ów mierząca sobie ok 22 cm sympatyczna maskotka zapoczątkowała klekną serię laleczek Masakra Toy's. Ta jako jedyna jest ubrana, pozostałe (które na pewno upublicznianie) są nagie. Wszystkie laleczki (łącznie z tą, choć przyodziewek to maskuje) wykonane są na bazie szkieletu z drutu miedzianego i patyków, dzięki czemu maskotka jest sztywna, a stawy zginają się. Całość pokryta jest szara bawełną z niewielkim dodatkiem elastanu. Oczka wyhaftowane. Laleczka na co dzień siedzi na swoim krzesełku z patyków, które niestety gdzieś posiałam.








Tło, na którym prezentuje się laleczka to tylna część okładki czasopisma o kulturze wizualnej GRAFIA nr 4(13) 2005

niedziela, 16 czerwca 2013

filz FISCH

Filcowa ryba to poniekąd sprawka Zgagi. Kocisko wypaprało dziurę w przerobionej przeze mnie tunice, a owa przypinka teraz zakrywa efekt niegodziwości Zgagi.

piątek, 14 czerwca 2013

Dwusuw zasuwa



Kolejna przeróbka kolejnej bluzki o (jak dla mnie) niesympatycznym i agresywnym wręcz odcieniu różu*. Wspomnienia wzięły gorę, więc uwieczniłam nieistniejące już autko moich rodziców sprzed wieków. Przed oczami mam jeszcze tylną kanapę obitą bordową (jak to teraz ładnie się mówi) eko-skórą, rozgrzaną od promieni letniego słońca.

























































* Początek prac nad bluzką. Tu oczywiście i Zgaga.