wtorek, 10 grudnia 2013

Dinozaury

Oczywistą oczywistością jest, iż na choince nie może zabraknąć dinozaurów. I oto są świąteczny brachiozaur oraz tyranozaur, wszystkie w szalikach ze względu na ich zmiennocieplność.    

niedziela, 8 grudnia 2013

Gwiazdki

I jak poprzednio w dalszym ciągu dawcą jest filcowa torba. Do tego czerwona mulina, szklane koraliki i gotowe. Gwiezdna girlanda na wieniec gotowa. Dzięki rozdzieleniu gwiazdek koralikami, zastopowanymi z dwóch stron supełkami, wystarczyło wyciąć 23 gwiazdki by uzyskać 1,5 metra łańcucha.

sobota, 7 grudnia 2013

Łoś się

Owe łosie, jak i poprzednie  choinkowe zwierzaki, stworzone zostały na bazie filcu pozyskanego z torby wygranej w świątecznej loterii rok temu. Torba była paskudna, ale z dobrego materiału. I tak mam łosie, które finalnie zawisną na wieńcu na drzwiach wejściowych. Jak widać na zamieszczonym zdjęciu formę łosia zaczerpnęłam z ikeowskiej wykrojki do ciastek. 

środa, 4 grudnia 2013

x2

Choinkowe koty na choinkę z filcowej torby, do tego szklane koraliki, cekiny, odrobinę kordonka i metalowe dzwoneczki. Gotowe.

wtorek, 3 grudnia 2013

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Pierniki na choinkę

W końcu remont kuchni zakończył się, a więc czas na przygotowywania do świąt. Pierniczki czas zacząć, gdyż im dłużej poleżą tym bardziej są smaczniejsze. A oto przepis na te aromatyczne cuda. 

Ciasto:

    200 g płynnego miodu (ja używam zawsze gryczanego naturalnie naturalnego)
    50 g cukru pudru
    szczypta soli
    50 g rozpuszczonego masła
    1 jajko
    2 łyżeczki kakao
    przyprawa korzenna
    proszek do pieczenia
    400 g mąki

Lukier:

    1,5 szklanki cukru pudru
    1 białko
    sok z połówki cytryny

A więc: miód, cukier, sól, masło, jajko, kakao, przyprawę korzenną wymieszać mikserem. Dalej mąkę przesiekać z proszkiem do pieczenia i dodać do uprzedni przygotowanej masy. Ciasto zagnieść do uzyskania jednolitej masy które następnie należy odłożyć do lodówki na ok 1 – 1,5 h. Ciasto rozwałkować do grubości 3 mm i teraz można już wykrajać kształtkami pierniczki. Piec 10 -15 min. w temp. 110 °C. Najlepiej jest, gdy piekarnik wcześniej zastanie nagrzany do wymaganej temperatury. Co do lukru to: białka razem z cukrem pudrem wymiksować, a pod koniec dodać sok z cytryny. Pierniczki te nie tylko są bardzo aromatyczne (wystarczy jeden skonsumować), ale też dzięki swojej długiej „przydatności do spożycia” zawsze zachomikują się gdzieś do Nowego Roku.