niedziela, 8 grudnia 2013

Gwiazdki

I jak poprzednio w dalszym ciągu dawcą jest filcowa torba. Do tego czerwona mulina, szklane koraliki i gotowe. Gwiezdna girlanda na wieniec gotowa. Dzięki rozdzieleniu gwiazdek koralikami, zastopowanymi z dwóch stron supełkami, wystarczyło wyciąć 23 gwiazdki by uzyskać 1,5 metra łańcucha.

sobota, 7 grudnia 2013

Łoś się

Owe łosie, jak i poprzednie  choinkowe zwierzaki, stworzone zostały na bazie filcu pozyskanego z torby wygranej w świątecznej loterii rok temu. Torba była paskudna, ale z dobrego materiału. I tak mam łosie, które finalnie zawisną na wieńcu na drzwiach wejściowych. Jak widać na zamieszczonym zdjęciu formę łosia zaczerpnęłam z ikeowskiej wykrojki do ciastek. 

środa, 4 grudnia 2013

x2

Choinkowe koty na choinkę z filcowej torby, do tego szklane koraliki, cekiny, odrobinę kordonka i metalowe dzwoneczki. Gotowe.

wtorek, 3 grudnia 2013

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Pierniki na choinkę

W końcu remont kuchni zakończył się, a więc czas na przygotowywania do świąt. Pierniczki czas zacząć, gdyż im dłużej poleżą tym bardziej są smaczniejsze. A oto przepis na te aromatyczne cuda. 

Ciasto:

    200 g płynnego miodu (ja używam zawsze gryczanego naturalnie naturalnego)
    50 g cukru pudru
    szczypta soli
    50 g rozpuszczonego masła
    1 jajko
    2 łyżeczki kakao
    przyprawa korzenna
    proszek do pieczenia
    400 g mąki

Lukier:

    1,5 szklanki cukru pudru
    1 białko
    sok z połówki cytryny

A więc: miód, cukier, sól, masło, jajko, kakao, przyprawę korzenną wymieszać mikserem. Dalej mąkę przesiekać z proszkiem do pieczenia i dodać do uprzedni przygotowanej masy. Ciasto zagnieść do uzyskania jednolitej masy które następnie należy odłożyć do lodówki na ok 1 – 1,5 h. Ciasto rozwałkować do grubości 3 mm i teraz można już wykrajać kształtkami pierniczki. Piec 10 -15 min. w temp. 110 °C. Najlepiej jest, gdy piekarnik wcześniej zastanie nagrzany do wymaganej temperatury. Co do lukru to: białka razem z cukrem pudrem wymiksować, a pod koniec dodać sok z cytryny. Pierniczki te nie tylko są bardzo aromatyczne (wystarczy jeden skonsumować), ale też dzięki swojej długiej „przydatności do spożycia” zawsze zachomikują się gdzieś do Nowego Roku.


poniedziałek, 14 października 2013

Pinata

Moja pierwsza urodzinowa pinata okazała się być odrobinę pancerną. Naparzanie kijem do golfa nr. 8 nie dawało pożądanego rezultatu, dopiero pomoc szwagra umożliwiła dzieciom dobranie się do wnętrzności.  Nauczona doświadczeniem za rok: 
-postaram się ulepić mniej mocarną,
-napcham nie czekoladkami (której część rozciapała się, a lejące nadzienie wylało się na pozostałe smakołyki) lecz twardszymi cuksami,
-zdecydowanie motyw dalej pozostanie przy robakach (pierwotnie miał być kot, ale nie wypada okładać go kijem, co innego pająka),
-a kij do golfa jednak zostanie.







































*Ostatecznie piniata wylądowała w palenisku i tylko Chinook (na drugim planie) wyszukiwał pozostałych cukierasów. 

czwartek, 10 października 2013